„Stara baśń” na planszach zaklęta, czyli co wspólnego ma J. I. Kraszewski z Conanem?

  • Dodano: 15.06.2020

***

„Na Jeziorze Lednicy leżała wyspa, ostrów święty, do którego z dala, od Wisły nawet, od Łaby, od Odry przychodzili z ofiarami po wróżby i rady pielgrzymi”. Tak opisywał Ostrów Lednicki Józef Ignacy Kraszewski w „Starej baśni”, na którym umieścił chram Nii, boga podziemi. Fabuła tej wydanej w 1876 roku powieści historycznej nawiązuje do podań i legend o powstaniu polskiego państwa. Akcja rozgrywa się na ziemiach plemienia Polan, nad którymi władzę sprawuje kneź Chwostek i jego żona Brunhilda. Ich głównym celem jest absolutne podporządkowanie sobie kmieci za pomocą przemocy i terroru. Eskalujące napięcie na linii władca-poddani zakończyło się wybuchem wojny domowej, przegraną Chwostka i objęciem władzy przez Piasta. W powieści jest też wątek miłosny, którego bohaterami są młody kmieć i wojownik – Doman i Dziwa, córka kmiecia Wisza. Dziwa została jednak przeznaczona do służby bogom i poświęcenia reszty życia pilnowaniu ognia świętego w chramie „na ostrowiu Lednicy”. Doman robi wszystko, aby ukochana została przy nim...

„Stara baśń”, jedna z najpopularniejszych powieści Kraszewskiego (a przypomnijmy, że napisał ich 232, w tym 88 historycznych!), stała się kanwą do powstania filmu i serialu telewizyjnego, wyreżyserowanych przez Jerzego Hoffmana. Wcześniej jednak do tych „dziejów bajecznych” odwołał się jeden z najpopularniejszych polskich rysowników lat 80. XX w. – Andrzej O. Nowakowski, który wraz ze scenarzystą Januszem Florkiewiczem, stworzył serię komiksową nawiązującą do podań i legend staropolskich, a której bezpośrednią inspiracją była właśnie „Stara Baśń” Kraszewskiego. Seria, która swoją nazwę wzięła od jednego z bohaterów powieści – Domana, pojawiała się pod koniec lat 80., początkowo w odcinak, w kultowym „Sztandarze Młodych”. Później ukazało się siedem zeszytów (sześć z nich miało po dwa wydania, pierwsze Interpress i drugie Orbity), a w 2018 roku, w ramach inicjatywy „100 lat polskiego komiksu – 1919-2019”, wydawnictwo Egmont oddało w ręce czytelników wydanie zbiorcze.

Kadry z komiksu „Doman. Chram na Lednicy”, wyd. Interpress, Warszawa 1986

(obecnie na rynku dostępne jest wydanie zbiorcze firmy Egmont, dostępne u wydawcy https://egmont.pl/Doman,11079708,p.html)

 

„Doman” to rosły, jasnowłosy młodzieniec, dzierżący potężny miecz, wizualnie przywodzący na myśl granego przez Arnolda Schwarzeneggera bohatera heroic fantasy Conana (postać stworzoną przez Roberta E. Howarda). Sam Nowakowski zresztą tego podobieństwa nie ukrywa. Zabieg taki miał wpisać się w rosnącą wtedy popularność literatury, w której potężni herosi walczą z siłami Zła. Na okładkach trzech tomów pojawił się zresztą świadczący o tym podpis „Pastisz heroic fantasy wg Starej Baśni Kraszewskiego”.

Okładka komiksu „Doman. Władca Myszy”, wyd. Interpress, Warszawa 1986

(obecnie na rynku dostępne jest wydanie zbiorcze firmy Egmont, dostępne u wydawcy https://egmont.pl/Doman,11079708,p.html)

 

Jednak w warstwie fabularnej autorzy nie ograniczyli się tylko do „Starej baśni” (tomy „Władca myszy”, „Chram na Lednicy” i „Krzyk orła”). Oto bowiem w dwóch tomach („Pogromca smoka”, „Księżniczka Wanda”) poznajemy losy młodego Domana, który zmierzyć się musi ze smokiem wawelskim i ratować księżniczkę Wandę. Tutaj ewidentne nawiązania do Kadłubka i jego „dziejów bajecznych”.

Kadr z komiksu „Doman. Pogromca smoka”, wyd. Orbita, Warszawa 1990, s. 13

(obecnie na rynku dostępne jest wydanie zbiorcze firmy Egmont, dostępne u wydawcy https://egmont.pl/Doman,11079708,p.html)

 

Serię wieńczą dwa tomy („Rogi Odyna” i „W cieniu Światowida”), w których Doman wyrusza na poszukiwanie porwanego przez „Niemców” (tak autorzy określają wszelkich antagonistów z zachodu...) syna Piasta, Ziemowita. Odwiedza przy tym Arkonę, spotyka mityczne stwory, a nawet słowiańskich bogów. Trafia też na mityczną „słowiańską Atlantydę”, czyli Winetę.

Kadr z komiksu „Doman. Rogi Odyna”, wyd. Interpress, Warszawa 1988, s. 13

(obecnie na rynku dostępne jest wydanie zbiorcze firmy Egmont, dostępne u wydawcy https://egmont.pl/Doman,11079708,p.html)

 

Seria „Doman” to dla fanów komiksu nostalgiczna podróż w czasie, ale i dla młodszych może być atrakcyjną formą wprowadzenia w świat „idylli prasłowiańskiej”. Komiks nadal broni się zarówno pod względem graficznym, jak i fabularnym. Widać też znawstwo autorów w zakresie wierzeń i obyczajowości dawnych Słowian, ale też kultury materialnej (pojawiające się na niektórych kadrach archeologiczne znaleziska). Wprawne oko rozpozna nawiązania do Kadłubka, Adama z Bremy, czy Galla Anonima.

Okazuje się, że komiks może być świetnym wprowadzeniem do poznawania historii naszego kraju. Pokazali to już autorzy wystawy „Kajko i Kokosz. Komiksowa archeologia”, ale to historia na kolejny odcinek.

PS. „Doman” i archeologia to też ciekawy pomysł na wystawę. Może w przyszłości...